PDA

View Full Version : Małe opowiadanko



ave.crux
03-06-2019, 11:33 AM
"Overseer_ tu był" na obdrapanej ścianie w atrium biblioteki nowojorskiej widniało tak samo, jak cztery miesiące temu.. Dziecinna błazenada, ale w tych warunkach każdy szukał iskierki radości. "lascaux to nie będzie" - pomyślałem nie zastanawiając się dłużej nad sensem petroglifu i wszedłem do ogłuszającego przez wszelakie maszyny pomieszczenia, gdzie gościł nasz szef.
"Witaj Agencie.." - przywitał mnie z cynicznym uśmiechem, po którym wiedziałem, że nie nastąpi zaraz owacja za przywrócenie porządku w tym mieście, konfetti nie posypie się z sufitu. "..Nowy Jork w końcu pozbył się głównego zagrożenia zarówno ze strony wirusa, na którego CERA opracowała szczepionkę, jak i grup paramilitarnych. Łączność została przywrócona, prąd i beżąca woda zaczynają płynąć do mieszkań wielkiego jabłka, a JTF bezpiecznie rozkłada posterunki i oferuje pomoc humanitarną tym, którzy przeżyli to piekło". Przytaknąłem bez słowa z myślą, że będę mógł odłożyć sprzęty SHD na biurko, zacząć szukać swojej rodziny i samemu odbudowywać swój świat kawałek po kawałku. "(...) Teraz czeka cię wędrówka na południowy-wschód. Wraz z twoją drużyną macie za zadanie dostać się drogą 95 do Waszyngtonu. Stolica jest w opłakanym stanie, tutaj już nie jesteście potrzebni. Na miejscu w trójkącie federalnym odszukajcie Odesse Sawyer, od momentu spotkania ona zostaje waszym przełożonym. Odmaszerować" - dokończył wypowiedź na stojąco, reprezentatywnie wypiął pierś i dumnie zasalutował.
Jak powiedział tak zrobiliśmy. Ja, Overseer, shadowwolf i DevilNest wraz z kończącą się zimą wyruszyliśmy na wędrówkę przez opustoszałe drogi Ameryki. Nie było to ciężkie, zwłaszcza, że każdej nocy mogliśmy wybrać sobie inny hotel. Najlepiej chyba spało się w Grand Cheeroke, jego rozstaw osi pozwalał nawet wyprostować nogi w nocy. Reszta nie musiała tak przebierać w samochodach, bo po prostu byli niźsi ode mnie. Po około miesiącu nieprzerwanej wędrówki dotarliśmy do Dystryktu Kolumbia. Wieczorną porą rozbiliśmy obóz na przedmieściach i skrzętnie obserwowaliśmy sytuacje w mieście. Widok monumentu uspokajał i dodawał hartu ducha. Jak niegdyś George Waszyngton, tak my teraz walczymy aby nasz kraj znów się zjednoczył. "Ciekawe czy nas też wydrukują na banknotach" - zapytał z dozą humoru DevilNest. "Tak, banknot z twoją podobizną spowodowałby załamanie kursu dolara" - zaśmiał się shadowwolf. Z dobrego humoru wyrwał nas Overseer, który jako jedyny obserwował sytuacje w mieście. "Chłopaki, koniec żartów. W mieście jest ogromna ilość bojówek. Zapowiada się jeszcze lepsza zabawa niż w Nowym Jorku biorąc pod uwagę to, że mieli dodatkowe pół roku na okopanie pozycji i dozbrojenie się. Im szybciej znajdziemy Odesse tym lepiej dla powodzenia naszej misji." - zakończył nasze żarty i zaczął parzyć herbatę. Następnego ranka przed świtem zaczęliśmy przedzierać się przez obrośnięte wszelaką fauną uliczki w stronę Trójkąta Federalnego. Mijaliśmy jeszcze większe zgliszcza niż w Nowym Jorku, budynki rozsypywały się na naszych oczach, pnącza wrzynały się w cegły i porastały nawet największe ściany waszyngtońskich kamienic. Studzienki kanalizacyjne były przepełnione, po asfalcie rozlewały się hektolitry fekalii, okropny odór towarzyszył przy każdym kroku wymieszany ze smrodem gnijącego mięsa ludzi, którzy nie mieli nawet odrobiny szczęścia w czasie tego feralnego czarnego piątku. Na każdym skrzyżowaniu ulic stały porzucone beczki magazynujące substancję o nazwie DC-62.. "Ciekawe, do czego ją używali?" - zapytałem. Overseer bez chwili zastanowienia odpowiedział "Odessa nam powie, jak możesz coś mówić w tym smrodzie, zakładaj maskę, bo się potrujesz. Teraz nie mamy czasu na dywagacje, mamy zadanie do wykonania". Zakończyliśmy temat i przeszliśmy kolejną przecznicę. Tylko odbicia w szklanych witrynach sklepów i kawiarenek narazie wiedziały, że Agenci Division przybyli do miasta. Już niedługo wieść o nas rozniesie się echem do każdego zakamarka Waszyngtonu, jedni ucieszą się na nasz widok, inni będą obojętni, a Ci którzy staną nam na drodze zapłacą za to najwyższą cenę.., cenę która jest wymagana do wyzwolenia Stolicy. - ave.crux