1. #1

    Mało istotny ale pozytywny

    Witam, choć nie gram w Rainbow Six już około pł roku to zaglądając na forum techniczne i czytając je bardzo uważnie budzą się we mnie tak duże emocje jakich nie miałem grając w grę Trochę pozytywne trochę negatywne ale jednak emocję. Cieszę się że forum żyję swoim życiem a wsparcie swoim i jeden z drugim nie wchodzą sobie w drogę. Gracze narzekają na błędy znane od premiery gry, wsparcie oraz zapewne producent też je zna, ale oto właśnie chodzi żeby gra błędy miała bo gdyby ich nie było to po co było by to całe forum. Było by pusto, nikt by tu nie zaglądał a tak to ruch jak w sklepie przy wyprzedaży torebek znanej marki. Cieszę się że Administracja także staje na najwyższym poziomie udzielając odpowiedzi na miarę swoich możliwości. Pozdrawiam zatem wszystkich ktrzy pomimo przeciwności wsparcia nadal grają w tą grę i życzę dużo zdrowia psychicznego. Oraz pozdrawiam serdecznie Administrację forum za dzielną postawę i chęć poprawy. A kolor czcionki logowania do forum nadal czarny.......
     3 people found this helpful
    Share this post

  2. #2
    No tak nie poddajemy się. Do pewnych rzeczy idzie przywyknąć. Ja np. mam już taki nawyk że jak gram w R6 to zawsze mam dodatkowo jakąś tam gierkę na komrce załączoną bo zawsze kiedy czekam aż moja giereczka się wczyta a wszystkim uda się przebrnąć przez wczytywanie w poczekalni to miedzy czasie umilam sobie czas jakąś tam apką. Ta zaś rozumu nie wymaga więc w każdym momencie można ją przerwać i wznowić.
    Gra się rżnie, czasem idzie całkiem nieźle. Chodzenie i strzelanie jednocześnie rzeczywiście daje rezultaty kosmiczne. Słuchaweczki stereo ktre chyba jak mniemam posiada tylko 50% społeczności też niczego sobie. Wystarczy słyszeć żeby wiedzieć w ktrą stronę strzelić. No i moje ulubione akcje związane ze strzelaniem na oślep w drzwi, ściany. Jejku ile razy ja tak kogoś zabiłem tylko dlatego że wydawało mi się że ktoś tam może być. xD
    No ale na tym się miody kończą. Bo w każdej rozgrywce musi być to coś, ten bug, to małe niedopracowanie ktre jednak zawsze przypomni nam że gra jest "spierdolona".
    Nie ukrywam, pomysł na grę - miał ktoś naprawdę dobry. Ale cały problem z jego wykonaniem jest taki że to właśnie Ubisoft się za nie wziął.
    Co by to była za gra gdyby do czasu do czasu nie spotkać gostka z 5, może 10 czasem już 30 lvl ktry wybija cały team sam na jednym przeładowaniu. Skoro tak dobrze mu idzie to przypuszczam że stary z niego wyjadacz - pierwszy raz w grę nie gra przecież wychodzi zza drzwi mając mj łeb już na celowniku. Wie że za mną idzie następny więc nawet nie warto przeładowywać zwłaszcza że zużyło się na mnie dwa pociski. Ciekawe tylko co się stało z jego starym kontem.
    I co by to była za gra gdyby przechodząc z meczu do meczu nie wypieprzało mnie za każdym razem do pulpitu. Jak ja to kocham. Gdyby za każde takie wyrzucenie pisał jeden post na forum to biedna Zuzu by się nie odrobiła chyba w jeden dzień. (Kochamy Cię Zuzu) Czasem jest to pewne małe wkurwienie z tego tytułu że zaś się gra zepsuła :/ wiec uruchamiając grę ponownie zapomnę spojrzeć na operatorw. A pech chce że często właśnie wtedy nie wczytają się poprawnie I to ustawianie kiedy to mogę przemyśleć moje życie w tym czasie.

    A cż to by była za rozgrywka bez emocji kiedy wychodzę przez framugę drzwi i ginę pięć krokw dalej bo gość ktry ma 200 pingu widzi mnie dalej wchodzącego. I te granaty "błyskowo-hukowe" a raczej petardy. Ile razy mi się buzia uśmiecha jak wiem że gość jest za ścianą, rusza się, słyszę go. No to rzucam, prosto mu pod nogi. A on tylko odwraca na chwilę wzrok na sufit i nawet okiem nie mrugnie. No cż wchodzę i ginę. Przecież nie bez powodu mam trzy takie granaty... ja głupi, trza było ciepnąć wszystkie na raz. Na pewno ktryś by zadziałał!
    I ta rozkmina kiedy odkładam komreczkę żeby zagrać a tu nagle ktoś wszedł w czasie naszych ostatnich sekund loadingu. Dziewięć osb czeka teraz na jednego ... ktry raczej się nie wczyta, a jak się wczyta i tak nie będzie czekał całej fazy przygotowań i rundy. W sumie może ja jestem za tępy na to ale rozkminiam wtedy zawsze czemu jak ktoś wchodzi w trakcie meczu to jakoś umie się załadować podczas gdy my już gramy. Ale kiedy już wejdzie w czasie wczytywania to wszyscy na niego czekamy chociaż i tak nie zagra.
    I tak ludzie wchodzą i wychodzą czasem jeden się wczytuje, wchodzi drugi, tamten się nie wczytał i go wyrzuca więc my czekamy aż ten drugi się teraz wczyta. I cierpliwie czekamy. Czekamy zawsze. Czasem emocje już naprawdę dają grę. Przyznam się że kiedy już czwartą rundę muszę czekać ponad minutę aż ten jeden rodzynek się wczyta a prośba o kicka nie pomaga... zwyczajnie nie wytrzymuje. Wyznaczam gościowi "sprawiedliwość" i sam wychodzę. Przepraszam że tak robię.
    A ile razy jest tak że gramy w jakimś tam nie pełnym składzie 2v4 powiedzmy. I jest. Oświecenie! Dodało kogoś w czasie doboru operatora! I teraz możemy zagrać! Tylko że 2v5 bo dodało go drużyny silniejszej. Ah nie wiem czy się śmiać czy płakać czasem

    Mam nadzieję że miło Ci się czytało mj przegląd może... godzinnej rozgrywki?
    Nie ma do czego wracać. A jeśli ktoś się zastanawia czy grę kupić to odradzam. Pomysł fajny ale nie na barki Ubisoftu. Może jakaś inna firma, kiedyś, coś... ja przypuszczalnie też się przerzucę niebawem. Szukam tylko czegoś ciekawego. Osobiście czuję się oszukany przez firmę Ubisoft. Uważam że sprzedano mi produkt wadliwy i zepsuty. Chętnie bym go wymienił :3
    Share this post

  3. #3
    unk4ss's Avatar Senior Member
    Join Date
    Feb 2016
    Posts
    179
    Ująłeś dość nieźle całokształt. Co do zmiany gry - wiadomość na prv
    Share this post